Forum portalu turystyka-gorska.pl http://boguszk.website.pl/forum/ |
|
Tatrzań-SKI debiutant http://boguszk.website.pl/forum/viewtopic.php?f=11&t=18437 |
Strona 1 z 1 |
Autor: | Mroczny [ Cz kwi 28, 2016 7:27 am ] |
Tytuł: | Tatrzań-SKI debiutant |
Ski zaległości - Part 2 ![]() Myśli każdego ski-tour mianiaka, a o moim przypadku można chyba już śmiało powiedzieć: „zainfekowany”, w pewnym momencie zaczynają krążyć wokół jedynego, słusznego pasma górskiego. Nie odmawiając nic urokom beskidzkiego tourowania, każdy miłośnik dwóch desek i Tatr musi w nie trafić. Ot, przeznaczenie, pytanie brzmi jedynie – kiedy..? Osiem wyjść – sześć razy Skrzyczne, dwa razy Pilsko. Łącznie czterdzieści dwa dni od założenia nart – pomijając sporadyczne epizody w dzieciństwie – pierwszy raz na nogi. Tyle to trwało w moim przypadku. Po „okrutnie ciężkiej” dla mnie, zarówno fizycznie jak i psychicznie, wielkanocnej niedzieli (powód prozaiczny – nicnieróbstwo nie jest w mej naturze), poniedziałek zapowiada się zgoła inaczej. Kwartet, całkiem niedawno zawiązanej sekcji Młóckarnia Skitour atakuje. Cel – rejon Spalonej Doliny. ![]() Około szóstej rano wyjeżdżamy z Bartkiem, Konradem i Szymonem w kierunku Zuberca. Mimo niezbyt sprzyjających prognóz, mówiących o mleku rozlanym przez cały dzień, warunki śniegowe zapowiadają się całkiem korzystne. Z Zuberca za drogowskazami udajemy się w lewo na ośrodek narciarski Rohace-Spalena. Auto parkujemy w Zverówce pod wyciągiem (darmoszka), gdzie jesteśmy umówieni z Paryskimi. Mamy tutaj dwie opcje: 1) korzystając z wyciągów (koszt wyjazdu ~4€) możemy dostać się w górne partie Doliny Spalonej na wysokość 1460 m n.p.m. 2) podejście trasą zjazdową, co zajmuję około godziny. Jako, że Paryscy to lenie straszne i wybierają wariant 1, nie czekamy na nich tylko ruszamy. Nie wyobrażam sobie w taką pogodę, na turach, korzystać z wyciągu ![]() ![]() Przy górnej stacji czekają na nas już Paryscy. Stąd, sześcioosobową watahą, przechodzimy na lewo przez mały garbik i kawałek lasku. Dalej dobrze wyśnieżonym dnem Doliny Salatyńskiej aż do wypłaszczenia pod podstawą Salatyna. Podejście od parkingu zajmuje nam jakieś 1,5 h. Następnie wprost pod żleb i nim do góry zakosami, a pod koniec z nartami przypiętymi do plecaka. W ten sposób docieramy na przełączkę. Zgodnie z prognozami jest beznadziejnie! ![]() ![]() Dla mnie to podwójny, Tatrzań-SKI debiut – pierwszy raz w Tatrach na nartach i pierwszy raz we własnych butkach! Czyż można było sobie wymarzyć i zaplanować doskonalsze do tego warunki..? ![]() ![]() Z przełączki, odbijamy w prawo na szczyt Salatyna, gdzie robimy nieco dłuższy popas, podczas którego postanawiamy zasłonić góry, no bo kto bogatemu zabroni?! Mrotschny, Dominik, Kasia, Konrad, Szymon, Bartek ![]() Parę widoków z Salatyna: ![]() ![]() Podejść – to jedno, zrobić kilka zdjęć – drugie, ale tu trzeba jeszcze zjeść wisienkę – czyli zjechać ![]() Wpinam narty – ze szczytu Salatyna na przełączkę łatwo, sama przyjemność. Potem, stojąc nad żlebem i patrząc w dół, myślę sobie: „motyla noga! jak tu stromo, ja mam tu zjechać?! Pojebało mnie chyba!” Tak jak to bywa z większością rzeczy… najtrudniej się przełamać, najtrudniej wejść w pierwszy skręt. Potem wystarczy dać się ponieść, skręt w skręt. Oczywiście trochę zajmuje mi przełamanie się, oczywiście zaliczam jakąś glebę, dziwne by nie. Ale jest Z – A – J – E – B – I – Ś – C – I – E! Stopień rozjechania żlebu nie ułatwia zjazdu. Staram się trzymać prawej strony, blisko zboczy Małego Salatyna, gdzie najmniej rozjechane. Na dole, u stóp żlebu czeka już na mnie reszta, każdy znalazł wariant zjazdu odpowiedni dla siebie i swoich umiejętności. Dochodzę chwila do siebie, parę łyków wody i… zgodnie stwierdzamy jeszcze raz w górę. ![]() Tym razem wychodzimy tylko na wysokość 2/3 żlebu, by odbić w stronę Małego Salatyna i tam, delikatnie trawersem próbować przebić się w nierozjeżdżone partie jego zboczy. Z początku jesteśmy zmuszeni odrobinę się zsunąć. Potem jest już kapitalnie – zjazd, skręty jeszcze przyjemniejsze niż za pierwszym razem. Z wypłaszczenia w połowie naszego zjazdu, mamy dobry wgląd w poczynania chłopaków, którzy podeszli na sam szczyt Małego Salatyna i tam poszukali własnej linii zjazdu. Zarówno za pierwszy jak i drugi zjazd szacuneczek! ![]() ![]() ![]() ![]() Po kilku zdjęciach kontynuujmy zjazd do podstawy żlebu, a następnie trzymając się prawej strony, zboczami Zadniego Salatyna. Czekając na chłopaków pstrykam jeszcze parę fot dokumentacyjnych i potem już sruuuu! Różnymi wariantami suniemy do górnej stacji wyciągu. ![]() ![]() Ze stacji pozostaje nam już tylko zjazd przygotowaną trasą, a na dole kufel upragnionego, wyśmienicie smakującego čapovanégo piva ![]() Zima z wolna dobiegła końca, prawdopodobnie był to ostatni jej akord w moim wykonaniu. Pozostaje przestać narzekać na fakt, że nie zaczęło się ładnych kilka lat wcześniej, tylko spiąć poślady i sprawić by przyszły sezon był jeszcze lepszy! A przecież ten, mimo takiej a nie innej zimy, jak na SKI-debiutanta wcale nie był taki zły ![]() ![]() (fot. Szymon) W ramach uzupełnienia informacji Mapa Roháče – Spálená dolina: ![]() Oryginał: Pionowe Myśli, więcej zdjęć w galerii: Salatyn |
Autor: | prof.Kiełbasa [ So kwi 30, 2016 9:36 am ] |
Tytuł: | Re: Tatrzań-SKI debiutant |
Podoba mi się ten rejon. Widoki rozwalają ,a tych zjazdów to mogę jedynie zazdrościć ![]() |
Autor: | Mroczny [ Śr maja 04, 2016 10:48 am ] |
Tytuł: | Re: Tatrzań-SKI debiutant |
Prof! Nie ma czego zazdrościć! Deski na nogi / plecy i ... do tartaku! ![]() |
Autor: | Major [ Cz maja 05, 2016 7:54 am ] |
Tytuł: | Re: Tatrzań-SKI debiutant |
No w końcu jakaś fajna relacja! ![]() ![]() ![]() Gratulacje Mroczny za skidebiut w Tatrach! ![]() ![]() ![]() Co to za skala S. Kauco? bo do tej pory u Słowaków spotykałem się tylko z Iva Filova i Miro Peto ![]() Co do wieku to nie ma co narzekać tylko trzeba spiąć poślady i realizować marzenia, żeby później nie obudzić się z "kacem" w wieku 70lat, że się czegoś nie zrobiło ![]() ![]() ![]() ![]() Pozdrawiam Tomek |
Autor: | Mroczny [ Pt maja 06, 2016 9:29 am ] |
Tytuł: | Re: Tatrzań-SKI debiutant |
Major napisał(a): Co to za skala S. Kauco? bo do tej pory u Słowaków spotykałem się tylko z Iva Filova i Miro Peto Stansvlav Klauco "Vyber skialpinistickych a lyziarskych tur" - S3. ![]() Ja to laik jestem, nie mam nawet żadnego porównania.. ale już widzę, że te wszystkie wyceny się rozmijają. W każdym razie, nie o skale trudności mi w relacji chodziło, a czystą, nieskrępowaną frajdę ![]() Major napisał(a): No w końcu jakaś fajna relacja! to to ja rozumiem , świetne foty Dzięki Gratulacje Mroczny za skidebiut w Tatrach! i cel bardzo przyjemny jak na początek , bo pewnie 70% osób zaczyna od Kasprowego . ![]() Major napisał(a): Co do wieku to nie ma co narzekać tylko trzeba spiąć poślady i realizować marzenia Dokładnie z takiego samego założenia wychodzę, zresztą podobnie było z wspinaniem ![]() Pzdr. |
Autor: | jabol [ So maja 07, 2016 8:12 pm ] |
Tytuł: | Re: Tatrzań-SKI debiutant |
fantastyczna relacja i świetne foty - dzięki a to zbocze wygląda jak by było ratrakowane ![]() ![]() |
Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 |
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group http://www.phpbb.com/ |