Forum portalu turystyka-gorska.pl
http://boguszk.website.pl/forum/

Na przełęczy ... Bobrowieckiej.
http://boguszk.website.pl/forum/viewtopic.php?f=11&t=20024
Strona 1 z 1

Autor:  Łukasz T [ Wt wrz 04, 2018 6:05 pm ]
Tytuł:  Na przełęczy ... Bobrowieckiej.

Dzień dobry.

1 września … zazwyczaj początek roku zgrozy, grozy, horroru, cierpienia, itd. Tak to zazwyczaj pamiętamy z dzieciństwa. Co by odegnać od siebie wredne wspomnienia 1 września tego roku udaliśmy się na wycieczkę krajoznawczą. Ze Słowacji do Polski. Tatry Zachodnie – od Oravic do Siwej Polany.
Wyjazd 5.10 z Żywca, przybycie do Oravic 7.40 ( sporo prac drogowych po drodze ). Chmury nisko ale szło ku lepszemu. Czerwonym szlakiem ruszyliśmy ku Dolinie Juraniowej. Szło się wygodnie – to asfalt. Na dzień dobry skorzystaliśmy z wieżyczki widokowej – było widać Osobitą. A wzdłuż drogi pajęczyny wylegiwały się w słońcu. Po pewnym czasie zeszliśmy z drogi na prawo, przeszliśmy mostek, polankę z ziemowitami i weszliśmy w las. Las z wstawionym wąwozem. Tiesnavy się nazywa i jest bardzo ładny. Coś pośredniego między Homole a Dierami ( albo Krakowem ). Po jego przejściu dotarliśmy na Umarłą Przełęcz.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Kolejna część trasy to stoczenie się na dno Doliny Bobrowieckiej. I radosne podążanie za niebieskimi znaczkami. Najpierw płasko, później przez błota ( trwała zwózka drewna ), a potem zygzakami przez pradawny las do Bobrowieckiej Przełęczy. W trakcie słowackiej części trasy nie spotkaliśmy żywego turysty. Na Bobrowieckiej spotkaliśmy ośmiu. Cieszą mnie ludzie w górach. Po chwilowym leżakowaniu zeszliśmy na szlak na Grzesia, odwiedziliśmy go. Było warto – prognozy pogody były delikatnie pisząc błędne. Widać było wszystko w Zachodnich oraz Świnicę, Mięguszowieckie i Krywań. A np. Babiej Góry już nie.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Zeszliśmy, w schronisku zasiedliśmy, pogadaliśmy i poszliśmy – bus czekał na Siwej Polanie.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dziękuję za uwagę.

Autor:  Pan Maciek [ Wt wrz 04, 2018 7:55 pm ]
Tytuł:  Re: Na przełęczy ... Bobrowieckiej.

Góry nuda ale pajęczyny wpyte. Obdarzam ośmionogi i ich sidła dużą atencją.

Autor:  Łukasz T [ Śr wrz 05, 2018 7:49 am ]
Tytuł:  Re: Na przełęczy ... Bobrowieckiej.

To masz w prezencie.

Bydle ze Słowacji, Strażow.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Autor:  Krabul [ Śr wrz 05, 2018 8:33 am ]
Tytuł:  Re: Na przełęczy ... Bobrowieckiej.

Tam cheba Lodowego jeszcze widać, Lodowe Kope i Małego Lodowego. W sensie Lodowego, Małego Lodowego i Szerokie Wieże (wersja słowacka).

Autor:  Łukasz T [ Śr wrz 05, 2018 8:37 am ]
Tytuł:  Re: Na przełęczy ... Bobrowieckiej.

Jest to bardzo możliwe.

Autor:  Redemption MM [ Cz wrz 06, 2018 3:13 pm ]
Tytuł:  Re: Na przełęczy ... Bobrowieckiej.

Łukasz T napisał(a):
Bydle ze Słowacji, Strażow.

Mało pawia nie puściłam.
Sąsiadka miała ostatnio w aucie przygodę z taką "broszką". Jakoś się dostał do samochodu, pewnie sama go wniosła, i w czasie jazdy wyszedł jej na ramię i się wczepił tymi swoimi wrednymi łapkami. Pierwsza myśl, jaka jej przyszła do głowy to ja :mrgreen: Wypadek komunikacyjny na 10000%

Autor:  anke [ Pt wrz 07, 2018 6:55 am ]
Tytuł:  Re: Na przełęczy ... Bobrowieckiej.

Pan Maciek napisał(a):
Góry nuda

Na trasie Bobrowiecka - Oravica - Magura Witowska - Witów (z małymi zawirowaniami, które mogły dodać smaku, z kiepską pogodą, która wypędziła ludzi z trasy) doznałam cennego olśnienia na temat niskich gór. Już mnie nie bolą. Zabiegam o kolejne wycieczki.

A co do pająków: nie wiedzieć czemu, nigdy nie potrafiłam uśmiercić pająka, tak jak np. mola czy komara. Jakbym bardziej niż samego pająka bała się zabić go. Nakrywam więc gościa słoikiem, od spodu podsuwam kartkę i wyrzucam za drzwi.

Autor:  anninred [ Pn wrz 10, 2018 5:25 pm ]
Tytuł:  Re: Na przełęczy ... Bobrowieckiej.

Trasa dopisana do listy :)
Prawdę mówiąc to uwielbiam takie szlaki. I takie widoki!!!! Także ten tego - dzięki za info! :)
W tym roku pewnie już nie ogarniemy, ale jakoś na następny, końcem czerwca - pewnie pojedziemy :)

ps. pajęczyny na Twoich zdjęciach super są. Koło domu też mam takie, ale nie podziwiam, odkąd twarzą centralnie wlazłam w jedną....

Autor:  prof.Kiełbasa [ Cz wrz 13, 2018 7:14 pm ]
Tytuł:  Re: Na przełęczy ... Bobrowieckiej.

Owada noga.. Też tam byłem

Autor:  e_l [ Cz wrz 13, 2018 8:28 pm ]
Tytuł:  Re: Na przełęczy ... Bobrowieckiej.

Łukasz T napisał(a):
bus czekał na Siwej Polanie.
I to jest plus zbiorowych wyjazdów. Ja szłam ta trasą do Umarłej Przełęczy a potem musiałam wrócić do Orawic. Ale tyle pajęczyn to nie było. Za to były ciekawskie krowy.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/