Pan Maciek napisał(a):
niech skonczy mi sie neverending pierd..nik
Też jestem za!
A propos dojścia z Javoriny -mostek na Polanie Pod Muraniem już odbudowany.

Szedłem w tę środę w stronę Lodowej Przeł. , więc nie wiem, czy dalsza część szlaku na Przeł. Pod Kopą jest do przejścia. Mostek do Doliny Między Stieny został porwany i nie wiem, czy go prędko odbudują. Główną przyczyną zamknięcia całości Dol. Jaworowej są prace przy naprawie wodociągu. Po powodzi w Javorinie nie było wody w sieci przez 2 tygodnie, przeciągnięto prowizoryczne 2 rury giętkie na powierzchni wzdłuż drogi, teraz podłączają właściwe rury i jest 3m głęboka dziura na całą szerokość asfaltu, czy tego, co z niego pozostało:


Odnośnie drogi z Przeł. Pod Kopą Bielską na Jagnięcy: na Koperszadskiej Grani jest chyba jedno miejsce 1-kowe, kiedyś był tam łańcuch. Wersja za 0+ omija ten fragment po Pn stronie grani (wiosną i późną jesienią możliwe oblodzenia), ale obydwa warianty nie są zbyt legalne, bo teren ten jest wyłączony z ruchu taternickiego (chyba, że bardzo wcześnie się wystartuje). Wiosną dość szybko ta część GGT uwalnia się od śniegu -przynajmniej pod koniec maja 2016 zejście szlakiem było bardzo zaśnieżone a na grani -ani deka śniegu.
https://www.flickr.com/photos/125431512 ... 8729315681. Wracając do T.Bielskich, tego roku byłem na łące z takim widokiem na Giewont (i burzę nad Zakopanem):

Aż trudno uwierzyć, że onegdaj ta łąka była wypasana.
Czy stare czasy wrócą? Wypas kulturowy z wynoszeniem owiec w płachtach przez ten fragment:

"Sa nevráti?"
W pewnym sensie już wróciło. Kiedyś książę Hohenloe ( Christian Kraft, Fürst zu Hohenlohe-Öhringen, Herzog von Ujest) na parę lat zamknął turystom wstęp do Jaworowej, zajmując się tylko ochroną tutejszej przyrody -co uwieczniono np. na zdjęciu:
https://www.cas.sk/fotogaleria/338526/p ... henlohe/6/ . Dopiero dzięki paroletnim staraniom węgierskiego towarzystwa turystycznego Książę Pan udostępnił po 1 ścieżce przez każdą z 3 dolin. Uszkodzenia po lipcowej ulewie szlaku zielonego występują tylko na tym krótkim fragmencie

-
no i brak ostatniego mostku, ale tam strumyk można przejść po kamieniach. Mimo tego, jak za dobrych czasów Hohenloego, wstęp do Doliny Jaworowej jest chyba wstęp tylko dla "wybranych".
No i dla wandali, którzy w dość brutalny sposób pozyskali wejście na stryszek domku za odejściem ścieżki do Czarnej Jaworowej:
