Forum portalu turystyka-gorska.pl http://boguszk.website.pl/forum/ |
|
Do Kyjova z przygodami, a przez Góry Czerchowskie spokojnie http://boguszk.website.pl/forum/viewtopic.php?f=11&t=21530 |
Strona 1 z 1 |
Autor: | kefir [ Wt paź 11, 2022 1:23 pm ] |
Tytuł: | Do Kyjova z przygodami, a przez Góry Czerchowskie spokojnie |
Góry Czerchowskie nie są popularnym rejonem wycieczek z Polski, sam dopiero teraz je odwiedziłem i zdecydowanie chętnie tu powrócę. Może podczas innej pory roku, na wschód słońca, albo w ogóle z namiotem? Dojazd bezproblemowy, gęsta sieć szlaków, taki trochę większy Beskid Niski, tylko z polanami widokowymi. A jest na co popatrzeć, od Tatr, aż po Bieszczadzkie Połoniny. Zacznijmy jednak od początku. Sobota, budzik na 4:30, wstawać się nie chce, ale i tak mam lepszą wizję zwleczenia się z łóżka bo z Norbertem jedziemy odkrywać nowe pasmo górskie, a nie do pracy. Odstawiamy Ewę i kierujemy się w stronę przejścia granicznego w Leluchowie. Na drodze pusto, autostrada, więc nie ma co się wlec i myślę, że postój na kawę i przegryzkę ze stacji zrobimy po zjechaniu z obwodnicy. Jadę i nagle słyszę, ze zmieniła się praca silnika, obroty spadają i zaczynam zwalniać… tak zepsuję niespodziankę, napiszę, że od początku świeciła się kontrolka paliwa i po raz pierwszy miałem wątpliwą przyjemność przekonać się jak to jest jak masz pusty bak. Do stacji zostało niecałe 3 km. Ale niefart! Jak zadzwonię po lawetę w sobotę rano to pewnie skasuje mnie co najmniej na 500 zł. Zakładam kamizelkę odblaskową, wychodzę oglądnąć samochód z nadzieją, że jednak nie doznam tego upokorzenia i po prostu się coś zepsuło… Chyba jednak lepiej, że to moja lekkomyślność. Na moje szczęście (jak to mówią „głupi ma zawsze szczęście” :F )po krótkiej chwili nadjeżdża samochód obsługi autostradowa. Jak powiedziałem, że mi się paliwo skończyło, to z politowaniem usłyszałem „pieniądze masz?”, mówię, że mam. „Co lejesz?”, mówię, że 95. „To chyba coś jeszcze mam.” Królu złoty! Nawet nie pytałem o cenę i zostałem mile zaskoczony, że stawka uśredniona, normalna jak na stacji. Resztę zostawiłem. W międzyczasie podjechała policja z ponurymi minami i pewnie chcieli mi wlepić mandat za brak trójkąta, ale sympatyczna Pan z obsługi spławił ich mówiąc, że już odjeżdżam. Nie nastrajało to dobrze na resztę dnia, a zanim dojechaliśmy do stacji na autostradzie była kolejna akcja i służba autostradowa z policją próbowała złapać psa biegającego między pasami. Dobra, stacja, tankowanie, kawa, jedzenie i ciśniemy dalej. Na szczęście reszta trasy przebiegła już spokojnie, im bliżej gór tym lepsze widoki, przy granicy fajnie pokazały się ośnieżone Tatry, a o 9:30 mogliśmy rozpocząć wycieczkę. Zaparkowaliśmy kawałek za cmentarzem w Kyjovie i na dzień dobry przywitały nas kapitalne widoki na Góre Lewockie i Sokołową/Sokolią Skałę na którą będziemy się kierować. ![]() Widok z miejsca gdzie zaparkowaliśmy. To przed nami to chyba Śpiący Mnich ![]() Sokolia skala ![]() Tutaj widziana en face, lub jak kto woli ą fas, albo nawet anfas Przed odbiciem w stronę skały jest jeszcze Odpocivadlo SOKOL (czyli ławeczki, stoły, wiata). Krótkie, podejście i jesteśmy przy skale. Kolejna ławeczka, zaczynają się szersze widoki, a w ramach atrakcji jest jest jeszcze okno skalne z widokiem na Góry Czerchowskie, żeby był widok w drugą stronę to trzeba by się trochę powspinać bo jest niezła lufa. ![]() Ławeczka pod Sokolią Skałą ![]() Okno skalne ![]() Widok z okna na jesienne Góry Czerchowskie Widok z okna na jesienne Góry Czerchowskie Teraz ruszamy w stronę Bukovej 903 m n.p.m. i co sprzyjało wędrowaniu, co chwilę były polany z widokiem na Tatry. Po wejściu na szczyt panorama otwarła się na Beskid Sądecki, Niski, Bieszczady i jakieś góry na południu. Na polanie szczytowej przerwa na posiłek, zwiedzanie ambony i szukanie oznaczeń szlaku. Dobrze, że jest mapy.cz bo na początku poszliśmy nie tam gdzie chcieliśmy, chociaż patrząc później na mapę to tam jest tyle leśnych ścieżek, że i tak doszlibyśmy do celu. Idziemy czerwonym zahaczając o utulnię pod Bukovą (zamknięta), obniżamy się, przechodzimy obok źródła Kaldorina i później znowu do góry, tym razem zielonym na przełęcz Kalinov i w stronę utulni pod Mincolem. ![]() Ustalanie dalszej trasy ![]() Z Bukovej można było dostrzec Bieszczady ![]() Utulnia pod Bukovą ![]() Utulnia pod Mincolem Przy utulni pod Mincolem spotykamy pierwszych turystów. Wszystko pozamykane, więc nie tracąc czasu idziemy w stronę partii szczytowych. Norbert zaczął odczuwać pierwsze oznaki zmęczenia, ale jak pojawiły się widoki i szczyt na horyzoncie to znalazł siłę żeby pobiec i ścigać się z rowerzystami kto pierwszy. Widoki po wyjściu z lasu – PETARDA! ![]() Wyszliśmy z lasu, Mały Mincol tuż, tuż ![]() Ośnieżone Tatry super wyglądały w towarzystwie jesiennych kolorów ![]() Mały Mincol Sesjona, podziwianie widoków, wypatrzyliśmy nawet Stebnicką Magurę na której byliśmy kilka miesięcy temu. Na szczyt Mincola już na prawdę blisko, więc idziemy i podziwiamy widoki z grzbietu. ![]() Tatry mogliśmy oglądać prawie cały dzień ![]() Południowa część Gór Czerchowskich ![]() Lans pod szczytem ![]() Narysuję, że goni nas niedźwiedź… Z Mincola widoki też super, ale jednak z Małego Mincola mi się bardziej podobały. Na szczycie tabliczka, zeszyt do wpisania się, obelisk wzniesiony w latach 30 XX wieku z herbami trzech miast – siedzib powiatów, których granice stykają się na wierzchołku Minčola. Przerwa na uzupełnienie kalorii i powoli schodzimy w stronę auta w dalszym ciągu podziwiając Tatry i inne pasma górskie. Właściwie prawie do końca wycieczki. ![]() Grzyb ![]() Tam widać Trzy Korony w Pieninach ![]() Kolory jesieni ![]() Obszar chroniony Lysá hora |
Autor: | sprocket73 [ Wt paź 11, 2022 8:56 pm ] |
Tytuł: | Re: Do Kyjova z przygodami, a przez Góry Czerchowskie spokoj |
Mnie się jeszcze nie przytrafił brak paliwa, ale raz było blisko - w Bośni. Tam jest stacja co kawałek, więc jechałem bez stresu. No i tak sobie jechałem i rezerwa się świeciła, a ja mijając kolejne stacje mówiłem sobie "na następnej". Jak już postanowiłem, że ok, to teraz już naprawdę na następnej, to nagle stacje się skończyły i zacząłem wjeżdżać w teren górski. Zobaczyłem w nawigacji, że do najbliższej miejscowości na pewno dojadę, więc byłem spokojny. Stres pojawił się, jak stacja w tej miejscowości była nieczynna. Wkrótce zasięg pokazał 0 km, a ja jechałem dalej. Przejechałem tak z 20 km, z zasięgiem 0, pod górę. Potem była przełęcz i rozpocząłem zjazd, kolejne kilkanaście km. Większe miasto było pod górami i doturlałem się do niego. Do baku weszło 55 litrów, a teoretyczna pojemność 53, tak więc mało brakowało ![]() Co do gór - nigdy nie byłem, a widzę, że błąd, bo ciekawe. p.s. Prawie na każdym zdjęciu w oczy rzuca mi się paproch na matrycy. |
Autor: | Damian78 [ Wt paź 11, 2022 10:15 pm ] |
Tytuł: | Re: Do Kyjova z przygodami, a przez Góry Czerchowskie spokoj |
W życiu o takich górach nie słyszałem ![]() |
Autor: | kefir [ So paź 15, 2022 3:13 pm ] |
Tytuł: | Re: Do Kyjova z przygodami, a przez Góry Czerchowskie spokoj |
No matryca koniecznie do czyszczenia. O tym paprochu przypominam sobie jak oglądam zdjęcia po powrocie z gór. Co do Gór Czerchowskich to jak x lat temu o nich usłyszałem to sama nazwa brzmiała dla mnie na tyle egzotycznie, że wpisałem jej do listy "do odwiedzenia", natomiast widoki jakie nam zafundowały zdecydowanie przekroczyły nasze oczekiwania. Warto spędzić kilka godzin w aucie żeby tam pochodzić. |
Autor: | gouter [ N paź 16, 2022 1:40 pm ] |
Tytuł: | Re: Do Kyjova z przygodami, a przez Góry Czerchowskie spokoj |
Byłem tam dokładnie rok temu. Mincol to takie mini Bieszczady, ale o połowę bliżej dla mnie. Tutaj opis http://naszczytach.cba.pl/geografia-linki/ Jesienią rewelka - swoje dodaje Sokolova Skala. |
Autor: | anke [ So paź 29, 2022 2:37 pm ] |
Tytuł: | Re: Do Kyjova z przygodami, a przez Góry Czerchowskie spokoj |
Ładnie tam, aż się prosi, żeby przejść całe pasmo z dołu do góry z finiszem np. w Muszynie. Z Krakowa do Presova jeździ Flixbus. |
Autor: | kefir [ Pn paź 31, 2022 9:24 am ] |
Tytuł: | Re: Do Kyjova z przygodami, a przez Góry Czerchowskie spokoj |
Na tyle ładnie, że z chęcią wrócę tam o innej porze roku, a nie każda słowacka kapusta tak przyciąga. Z tym flixbusem to może się przydać ![]() |
Autor: | Carcass [ Cz gru 15, 2022 1:16 pm ] |
Tytuł: | Re: Do Kyjova z przygodami, a przez Góry Czerchowskie spokoj |
Piękna jesień i piękne rejony, w które z tego co pamiętam jeszcze nie dotarłem, a planuje od dawna. Co do paliwa to proponuje samochód na LPG. Jak skonczy sie gaz, to zawsze dojedziesz na benzynie do najbliższej stacji... |
Strona 1 z 1 | Strefa czasowa: UTC + 1 |
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group http://www.phpbb.com/ |