W niedzielne popołudnie ruszamy w okolice Chamonix. Po drodze zapada decyzja, że pijemy tylko wino. pomaga w tym widok winnic w okolicy Martygny.
Pod wieczór dojeżdżamy do Argentiere, uroczej wioski położonej 5 kilometrów od Chamonix. Pada propozycja zatrzymania się u " Mesie Didie" (na drugim zdjęciu z autorem relacji). Didie jest gospodarzem naszego Hiltona za jedyne 11.5 euro za dobę z używalnością kuchni( na pierwszym zdjęciu nasz Hilton , na trzecim przytulna kuchnia w Hiltonie)
Ze względu na wietrzną pogodę czas upływa nam na :
gotowaniu i spożywaniu
Zwiedzaniu Chamonix
Wybraliśmy się też na lodowiec Glacier de Argantiere
Zrobiłem pare fotek otoczenia Chamonix.
Aig du Midi 3847m npm i M. Blanc.

Aig du Midi ze stacją kolejki na szczycie

Igły Chamonix

Wierzchołek M. Blanc widoczny ponad drzewem
Wreszcie w piątek są warunki i wyruszamy na M. Blanc. Startujemy ok. 14 z zamiarem nocowania w schronisku Cosmiques. Jedziemy kolejką na Aig du Midi i później do Cosmiques.
Wierzchołek M.Blanc widoczny z A. du Midi

Po drodze do schroniska

Schronisko
Nocleg w schronisku i w drogę na m. Blanc.
Śniadanie o 1 w nocy, następnie charakteryzacja

Wychodzimy jako 8 zespół, za nami jeszcze sporo zespołów. Widać tylko ich czołówki

Około 4.20 zaczyna świtać

URL=http://img143.imageshack.us/my.php?
Po drodze trawersujemy pod szczytem M. Blanc du Tacul 4248 m npm, wychodzimy na Mt. Maudit 4465 m npm, obniżamy się na ok 4000 m npm, by zacząć mozolną wspinaczkę na przełęcz Brenva 4303 m npm, pod siodłem której znajduje się lodowa rynna długości 80 m, jedno z najtrudniejszych miejsc.
Z lodowej rynny
Zaczyna wychodzić słońce.
Masyw Monte Rosa o brzasku,a z lewej Matterhorn
O 8.23 jesteśmy na szczycie. Nie robi wielkiego wrazenia.
Widoczki ze szczytu
Na szczyt dochodzą następni
Na szczycie nasz organizator TOPR-uś Maciej
Po krótkim pobycie zaczynamy schodzić. Wokół jest pięknie.
Fotka dla sponsora ( czapeczka ocaliła mój skalp)
Jest pięknie - uroki lodowca.
Bohaterowie są zmęczeni
Bohaterowie i piękny lodowiec
Do zaje**** jeden krok. W nagrodę za`zdobycie Mt. Blanc 300m do góry do stacji kolejki na Aig du Midi.
O 15 jesteśmy na dole w Chamonix. Kąpiel i drzemka. Wieczorem po butelce wina, a rankiem wyjazd do Polski.
I ja tam byłem, piwo i wino piłem i świetnie się bawiłem.