Forum portalu turystyka-gorska.pl
http://boguszk.website.pl/forum/

Korona Austrii
http://boguszk.website.pl/forum/viewtopic.php?f=13&t=18266
Strona 4 z 4

Autor:  anke [ So maja 26, 2018 1:56 pm ]
Tytuł:  Re: Korona Austrii

Weszłam i ja :)
Kyjo napisał(a):
Brakujące "Takie tam moje Alpy" od kwietnia 2013 do stycznia 2015 mam gdzieś skopiowane do Worda wraz ze zdjęciami. Jeśli chcesz, mogę Ci to wysłać na maila, tylko napisz na "pw" swój adres

Dzięki, zaraz wyślę.
(ale fajnie by było, gdybyś załatał te dziury po zdjęciach na forumowych wpisach - same zdjęcia pewnie gdzieś masz)

Autor:  zephyr [ Pn maja 28, 2018 1:09 pm ]
Tytuł:  Re: Korona Austrii

Petzeck ładna góra :) podobały mi się te jeziorka ale nie miałem czasu żeby je obejść. Widziałem tam jakieś ferraty. Za nami goniły jakieś wściekłe owce jak zobaczyły, że wyciągamy jedzenie. Plecaki leżące na ziemi nawet chciały nam pogryźć :P

Autor:  farix [ Wt maja 29, 2018 8:15 am ]
Tytuł:  Re: Korona Austrii

Kyjo napisał(a):
Skitourów też tam trochę chodzi, tylko że zimą do Kolm (skąd my szliśmy) nie da się zajechać autem, trasa nie jest odśnieżana. My na Hocharn wchodziliśmy w czerwcu, a poprzedni wpis w księdze wejść był w kwietniu. Było ich tam kilka z okresu właśnie marzec-kwiecień, ale nie wiem, czy nie wchodzą oni czasem od zachodu.


Wchodziliśmy na nartach w maju 2016 właśnie z Kolm w dolinie Rauris. Razem z Sonnblickiem i może Alteckiem, Hocharn z tego miejsca jest popularny.

https://www.flickr.com/photos/farixus/a ... 996426616/

Autor:  Kyjo [ Pn cze 04, 2018 11:08 pm ]
Tytuł:  Re: Korona Austrii

Faktycznie sporo skitourowców wtedy z Wami weszło. W sumie się nie dziwię, bo zbocza do zjeżdżania przy dużej ilości śniegu są naprawdę szerokie. Zimą w dolinie Rauris robione są kursy wspinaczki lodowej i wiem, że do Kolm trzeba tam dość daleko maszerować, gdyż droga nie jest odśnieżana. Przy krótkim dniu zdobycie tamtejszych trzytysięczników na nartach to naprawdę wyzwanie.

zephyr napisał(a):
Widziałem tam jakieś ferraty. Za nami goniły jakieś wściekłe owce jak zobaczyły, że wyciągamy jedzenie

Jeśli chce się przejść jezioro dookoła, to krótki odcinek trzeba się powspinać. Nie jest to jakieś trudne, ale na tyle przepaściste, że da się tam spaść do jeziora ;)

Autor:  Kyjo [ Śr cze 06, 2018 12:25 am ]
Tytuł:  Re: Korona Austrii

Hochalmspitze 3360 m n. p. m.
Grupa Ankogel (Wysokie Taury), sierpień 2017


Początkowo mieliśmy zamiar wejść na szczyt już pierwszego dnia, a potem przespać się w schronisku. Bardzo jednak nam to odradzał gospodarz schroniska, a bo to tak długa trasa (a mieliśmy poślizg z wyjazdem), a bo możliwe są burze (i była ;) )... Czyli zrobiliśmy sobie leniwy dzień w Giesener Huette.

Ruszyliśmy w niedzielny poranek. Większość tej trasy jest raczej mało efektowna, dopiero po dojściu do przełęczy zaczyna się zabawa. A tak to zasadniczo kupa kamieni ;), choć przyjemna, bo na trzech tysiącach metrów :) Po drodze rozglądamy się za skrystalizowanymi skałami, których nie brakuje w tym regionie. Później zrobiliśmy sobie z owych kamyczków małą fontannę/źródełko na balkonie ;)

Obrazek

Obrazek

Dochodzimy do drogi zwanej Detmodler Steigiem.

Obrazek

Nie jesteśmy tu sami. Kiedy rozpoczyna się przypinanie do ferraty, musimy co nuż czekać w kolejce do liny. Mimo że "klettersteig" nie jest jakoś ekstremalnie trudny, klika osób rezygnuje i zawraca, nie wchodząc na szczyt. Nam wspinaczka jednak daje dużo frajdy :)

Obrazek

Obrazek

Wierzchołek Hochalmspitze wygląda całkiem zacnie:

Obrazek

Ja na nim już nieco mniej, ale jest kolejny szczyt z mojej listy odhaczony:

Obrazek


Początkowo planowaliśmy zrobić rundę i schodzić przez Steinerne Mandl, jednak gospodarz schorniska ostrzegał, że w ostatnim czasie ta strona góry stała się bardzo krucha i ze zboczy lecą samowładnie kamole. Zeszliśmy zatem raz jeszcze ferratą. W dalszej części drogi dosięgła nas burza i do schroniska doszliśmy nieco mokrzy. Ciekawi nas, jak to przeżyła para Polaków poznana w schronisku, z którą spotkaliśmy się również na szczycie, a która zdecydowała się iść przez Steinerne Mandl. Czekaliśmy przy ich samochodzie do zmierzchu, jednak do tego czasu nie doszli. Zapewne mieli nie do końca wesoło.

Autor:  anke [ Śr cze 06, 2018 7:18 am ]
Tytuł:  Re: Korona Austrii

Przyglądam się ostatnio kilku regionom austriackim - trudna decyzja, dokąd jechać, jeszcze przede mną. Jeśli chodzi o Ankogel i Hochalmspitze, to na mapie Kompass widzę, że krótki odcinek Detmodler Steig prowadzi przez lodowiec. Nie wspominasz o nim... Lodowiec sczezł na tym odcinku? Trasa poprowadzona jest wyżej?

Obrazek

Autor:  zephyr [ Śr cze 06, 2018 12:34 pm ]
Tytuł:  Re: Korona Austrii

fajną pogodę mieliście ;) ja miałem bezchmurnie tylko do przełęczy a potem szedłem w chmurach. Na dodatek miałem jeszcze objawy udaru słonecznego także raczej nie za miło wspominam wejście na ten szczyt. Ledwo tam wyszedłem. Ja akurat schodziłem przez Steinerne Mandl i jest on w moim odczuciu trudniejszy ponieważ w kilku miejscach nie ma ubezpieczeń i są odcinki nawet do I+. W jednym miejscu była urwana stalowa lina i trzeba było przejść bardzo wąskim odcinkiem nad czeluściami szczeliny brzeżnej. Emocjonujący odcinek. Kolesiowi co szedł za mną spadł tam czekan. Te dwie wieże robią niesamowite wrażenie ale faktycznie może tam być bardzo krucho. Idąc tamtędy trzeba zasięgnąć info w schronisku czy szczelina brzeżna na lodowcu Trippkees jest do przejścia ponieważ słyszałem, że czasem jest nie do zrobienia a wracać się z powrotem całą granią to sobie nie wyobrażam. Jest to niewątpliwie mroczny odcinek i podczas burzy musi tam być grubo :shock: Nie chciałbym być w skórze tych polaków co tam poszli.

Autor:  Kyjo [ Cz cze 07, 2018 10:45 pm ]
Tytuł:  Re: Korona Austrii

Anke, szczerze, to już sobie nie przypominam, bym przechodził po jakimkolwiek lodzie, raczej droga wiodła granią. Ewentualnie jakiś kawałek był polem śnieżnym, ale już nie pamiętam. Oczywiście w czerwcu czy lipcu może sytuacja wyglądać ciut inaczej niż pod koniec sierpnia, kiedy my szliśmy. Mapa mogła być też sporządzona, kiedy lód sięgał nieco wyżej.

Zephyr, chyba gdzieś tę Twoją relację kiedyś czytałem i jadąc do Karyntii tkwił mi ten mroczny obraz grani ;) Ale przy ładnym słońcu nie było tak źle ;)

Autor:  zephyr [ Pt cze 08, 2018 9:16 am ]
Tytuł:  Re: Korona Austrii

chętnie bym się przeszedł jeszcze raz tą trasę w dobrej pogodzie bo ponoć widoki są niezłe ;)
Anke jeżeli chodzi o Detmolger to kiedyś lodowiec sięgał dużo wyżej i trochę poniżej początku ferraty były takie liny poręczowe i za ich pomocą przechodziło się nad szczeliną. Lodowiec już stopniał na tyle że teraz chodzi się już dołem bez ich użycia

Autor:  batmik [ Wt lip 17, 2018 9:31 pm ]
Tytuł:  Re: Korona Austrii

Wybieram się ze znajomymi z początkiem sierpnia na kilka dni w Otztalskie do Vent -> schronisko Vernangthutte.
Wokół jest kilka całkiem ciekawych szczytów, ale nie ma za dużo informacji w sieci.
Może ktoś coś podpowiedzieć na temat trudności wejść np na:
- Hochvernagtspitze
- Hinterer Brochkogel
- Fluchtkogel

Będę wdzięczny za jakieś info.

Autor:  zephyr [ Śr lip 18, 2018 8:28 am ]
Tytuł:  Re: Korona Austrii

batmik napisał(a):
Będę wdzięczny za jakieś info.

napisz do farix'a. On dużo działał w tamtym rejonie

Autor:  farix [ Wt lip 24, 2018 7:46 pm ]
Tytuł:  Re: Korona Austrii

batmik napisał(a):
Wybieram się ze znajomymi z początkiem sierpnia na kilka dni w Otztalskie do Vent -> schronisko Vernangthutte.
Wokół jest kilka całkiem ciekawych szczytów, ale nie ma za dużo informacji w sieci.
Może ktoś coś podpowiedzieć na temat trudności wejść np na:
- Hochvernagtspitze
- Hinterer Brochkogel
- Fluchtkogel

Będę wdzięczny za jakieś info.


Informacji w necie jest mnóstwo:
https://www.bergfex.at/sommer/tirol/tou ... agtspitze/
opisane jako schwer czyli trudno, ale można ściągnąć gpx i opis. są też zdjęcia

Tutaj lista wycieczek ze schroniska. Pewnie można włączyć gdzieś angielski (jeśli niemiecki bee:))
http://www.vernagthuette.de/index.php/touren

to opis na Hinterer Brochkogel + gps + zdjęcia (strony kilka z wielu)
https://www.bergfex.at/sommer/tirol/tou ... rochkogel/
https://www.almenrausch.at/touren/suche ... m1164.html

Fluchtkogel + gps + zdjęcia (również kilka z wielu)
https://www.alpenvereinaktiv.com/de/tou ... 101009425/
https://www.bergfex.at/sommer/tirol/tou ... agthuette/

filmów na youtube też jest mnóstwo:
Fluchtkogel
https://www.youtube.com/watch?v=QpSfvU30CNA

Hinterer Brochkogel
https://www.youtube.com/watch?v=AAiffGjWdIo

Hochvernagtspitze
https://www.youtube.com/watch?v=7Xj2OHwjVi4

Nie wiem, czemu akurat ten region, który najłatwiejszy nie jest. Bliżej Wiednia jest wiele ciekawych, fajnych i łatwiejszych miejsc również do wspinania. Ale to Wasz wybór.

Autor:  Kyjo [ Pt lip 27, 2018 10:36 pm ]
Tytuł:  Re: Korona Austrii

Dla mnie Alpy Oetztalskie również są ciągle "ciut dalej" od innych gór, dlatego byłem tam jedynie raz. Niemniej na pewno przyjdzie czas na częściejsze wyjazdy w ten rejon. Jest tam bodajże więcej szczytów powyżej 3500 m niż np. Taurach, jest (jeszcze) wciąż sporo lodowców i jest daleko od cywilizacji (nie licząc tej narciarskiej). Ja akurat byłem na Kreuzspitze, przy normalnych warunkach to łatwy szczyt.

Autor:  Kyjo [ Pt lip 27, 2018 11:33 pm ]
Tytuł:  Re: Korona Austrii

Weisseck 2711 m n. p. m.
Radstaedter Tauern (Niskie Taury), październik 2017


Za mną najbardziej intensywny okres letnich odwiedzin i w końcu mam trochę czasu, by coś napisać.

Jak ktoś jechał na Słowenię/Chorwację A9 przez Salzburg i Villach, to przy jednym z tuneli Radstaedter Tauern płacił myto ;) Pomimo tego to dość gościnne góry. Jest kilka początków tras powyżej 1600 m n. p. m., więc można dość wysoko tam zaczynać i z nieco mniejszym trudem zdobywać ich wierzchołki.

Łatwym szczytem jest również ten najwyższy - Weisseck.

Generalnie była to dla nas dość szczególna wycieczka, gdyż miała miejsce niedługi czas po zawarciu związku małżeńskie ;) Żonę swą miałem szczęście poznać na górskim szlaku i było to również w Niskich Taurach (choć tych koło Schladming). Ona to sprawiła, że przeprowadziłem się pod Alpy, gdyż mieszkała wtedy w Salzburgu. Choć ślub wzięliśmy nad Bałtykiem (małżonka pochodzi z Pobierowa :P), w naszym wspólnym życiu bardziej towarzyszą nam góry, więc postanowiliśmy sobie zrobić również wśród nich małą sesję zdjęciową. Amatorską, koleżanka robiła zdjęcia zwykłym aparatem, a my po prostu wzięliśmy ze sobą, oprócz namiotów i śpiworów, suknię ślubną ;)

Namioty rozbiliśmy gdzieś na wysokości 2200 m n. p. m., pogodę mieliśmy przepiękną, wspaniałe światło, a że to był październik, to już wieczorem temperatura spadła poniżej zera :)

W ogóle ja niskie Taury bardzo lubię. Jest tam sporo jeziorek, które dla mnie są czasem ważniejszym celem górskim od samych szczytów. A jeśli jest się w górach jesienią, to można je podziwiać samotnie i mieć te widoki tylko dla siebie.

Oto kilka zdjęć:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Są tam też ciut trudniejsze góry:
Obrazek

Obrazek

Widok na Weisseck:
Obrazek

Szczyt. Zasłaniam Dachsteina:
Obrazek

Widok na Grupę Ankogel,żona już bez sukni ślubnej ;) :
Obrazek

Autor:  Kyjo [ So wrz 22, 2018 8:28 pm ]
Tytuł:  Re: Korona Austrii

Daniel 2340 m n. p. m.
Ammergauer Alpen, czerwiec 2018


W wiosennych warunkach ciężkiego, mokrego śniegu, Daniel jest jednym z pierwszych szczytów mojej korony, na które można było wejść w miarę "suchą" stopą. Jeszcze były jakieś tam pola śnieżne, ale na jego południowych zboczach było już ich naprawdę mało w porównaniu do innych gór powyżej 2000.
Szlak był dla mnie ciekawy, gdyż nie za często wybieram się w te rejony. Okolice Garmisch-Partenkirchen kojarzą mi się z korkami na drogach, tłumami turystów i kolejkami linowymi. Ale o tej porze na Danielu niewielu jeszcze było wędrowców. A widoki fantastyczne, bo wielkie ściany Zugspitze i Mieminger Kette robią wrażenie.
Droga miła, choć gdzieś tam kozy nam chciały powyjadać kanapki z plecaków. Dość szybko machnęliśmy szczyt, a w dół schodziliśmy dłuższym wariantem przez Upsspitze, by dłużej cieszyć się widokami.

Widok na Zugspitze:

Obrazek

Podejście:

Obrazek

Grań szczytowa:

Obrazek

Przejście na Upsspitze:

Obrazek

Kapliczka:

Obrazek

Autor:  anke [ Wt wrz 25, 2018 12:22 am ]
Tytuł:  Re: Korona Austrii

Kyjo napisał(a):
Żonę swą miałem szczęście poznać na górskim szlaku

Brzmi pięknie, zdjęcia macie superanckie, powodzenia! :)

Autor:  Kyjo [ So paź 20, 2018 9:25 pm ]
Tytuł:  Re: Korona Austrii

Grosse Sandspitze 2770 m n. p. m.
Alpy Gailtalskie, czerwiec 2018


Wybraliśmy się w te góry dość przypadkowo. Mieliśmy inne plany - może Venediger, może coś bliżej Salzburga... ale jakość deszczowo, pochmurnie... I dopiero dzień przed weekendem spostrzegam, że ciut bliżej Włoch ma być słońce! I rzeczywiście tak było, że idąc w słońcu patrzyliśmy na pobliskie Wysokie Taury skąpane w gestych chmurach.
Niemniej trafiliśmy na naprawdę okazałe góry, bowiem Lienckie Dolomity, czyli "zasadnicza" część Alp Gailtalskich, są zdecydowanie imponujące. Jakoś wcześniej nigdy w nie nie wdepnąłem, bo jechać aż do Wschodniego Tyrolu i nie wchodzić na coś powyżej 3 tysięcy, to trochę nie teges. Ale góry te są zdecydowanie warte odwiedzenia i ci, co się wspinają, dobrze o tym wiedzą.

Już droga do schroniska jest bardzo ciekawa. Ściany wszystkich szczytów dookoła karu pięknie wyrastają ku niebu:

Obrazek

Po lewej najwyższy szczyt Alp Gailtalskich, czyi Grosse Sandspitze:
Obrazek

Pierwszego dnia wchodzimy bardzo atrakcyjną ferratką na ten oto Seekofel... (2738 m n. p. m.)
Obrazek

... i chyba wejście na tę górę podobało mi się bardziej od wejścia na ciutkę wyższe Sandspitze, to oto tutaj najwyższe:
Obrazek
z tyłu widoczna jest Grupa Schobera

Po noclegu w schronisku zmierzamy na Grosse Sandspitze. Na tutejszych wschodnich zboczach sporym utrudnieniem są śniegowe pozostałości, które po zimnej nocy są dość zmrożone, a my nie mamy ze sobą raków.

Obrazek

Obrazek

Jakoś sobie jednak z tym poradziliśmy, tak samo jak i z niektórymi luźnymi linami, które czasem bardziej przeszkadzały niż pomagały. Kolejny szczyt do kolekcji:

Obrazek

Schodzimy ferratowym wariantem, gdzie znacznie mniej śniegu:

Obrazek

A na koniec to, co wyzwoliło więcej emocji niż zdobyta góra :D

Obrazek

Autor:  grubyilysy [ So paź 20, 2018 11:30 pm ]
Tytuł:  Re: Korona Austrii

Cytuj:
A na koniec to, co wyzwoliło więcej emocji niż zdobyta góra .

Ja to jak wchodze do takiej wody to śpiewam, zeby odruchowo nie wrzeszczeć. :D

Autor:  Kyjo [ Śr paź 31, 2018 9:55 pm ]
Tytuł:  Re: Korona Austrii

Hochfeiler 3510 m n. p. m.
Alpy Zillertalskie, czerwiec/lipiec 2018


Witamy gdzieś w Południowym Tyrolu.

Obrazek

Podchodziliśmy od strony włoskiej, więc może nie do końca się liczy do "korony", ale co tam... jest powód by kiedyś spróbować wspiąć się północną ścianą od Austrii.
Schronisko tego lata było w remoncie, co jak dla mnie było dobrą wiadomością, bo byliśmy w tych górach praktycznie sami, pierwszego dnia nie spotkaliśmy nikogo. Poza tym wejście z namiotem jest takie bardziej "wyprawowe", bardziej cieszy zdobycie góry, gdy schronisko zabiera się na własnych plecach.

Obrazek

Towarzyszyły nam tylko te miłe stworzenia:

Obrazek

W tej okolicy Alp Zillertalskich zachowały się jeszcze całkiem okazałe lodowce i można się było poczuć, że jest się wysoko npm. A sam szczyt również prezentuje się niczego sobie:

Obrazek

Gdzieś w tym momencie spotykamy pierwszą osobę. O dziwo, idzie nam naprzeciw od strony szczytu. Wygląda jak zjawa. Jest cały... w pierzu, jak jakiś oskubany kurczak :D Austriak wspinał się północną ścianą na Hochfeilera, strasznie na niej przemarzł i porozdzierał o ostre skały puchową kurtkę - stąd wszędzie miał na sobie pióra.

Końcówka podejścia wyglądała dość efektownie. Ktoś tam za nami doszedł do tego miejsca i nie miał raków. Bez nich tego dnia nie dało się wejść, na grani mocno wieje i śnieg twardy, wywiany:

Obrazek

Kolejny szczyt do kolekcji:

Obrazek

Całkiem spore lodowce otaczają najwyższe szczyty Alp Zillertalskich:

Obrazek

Autor:  sheaker [ Śr paź 31, 2018 11:01 pm ]
Tytuł:  Re: Korona Austrii

Pierwsze i przedostatnie zdjęcie wyglądają na prawdę ekstra!

Autor:  Kyjo [ N lis 25, 2018 12:13 am ]
Tytuł:  Re: Korona Austrii

Hochiss 2299 m n. p. m.
Brandenberger Alpen, sierpień 2018


Wejście na Hochiss przypadło nam podczas 3-dniowego pobytu na kempingu nad jeziorem Achensee. Fantastycznie było się popluskać w tym pięknym jeziorze podczas tegorocznego upalnego lata.

Obrazek

Był to koniec naszego urlopu, wcześniej udało nam się odwiedzić Przystanek Woodstock, Pobierowo, a później wybraliśmy się na tygodniowy trekking z namiotem po Grupie Venedigera. I to była właściwie górska kwintesencja naszego urlopu, zapewne ciekawsza od opisanego tutaj Hochissa, chociaż...

...w ogóle Hochiss jest chyba bardziej znany nie jako najwyższy szczyt Brandendberger Alpen (nie wiem, czy właściwe jest spolszczenie Alpy Brandenberskie, na wikipedii takiego tłumaczenia nie znalazłem), co najwyższy szczyt Grupy Rofan, czyli zasadniczej części tych gór.

Z uwagi na kursującą kolejkę do podnóży szczytów, kupa ludzi wchodzi na Hochiss. Po dziczy dolin i grzbietów Grupy Venedigera ciut mi to doskwierało, choć widoki rekompensowały tę niedogodność. Góry Rofan z całą pewnością zapamiętałem jako bardzo malownicze.

Obrazek

Wierchołek Hochissu:

Obrazek

Końcówkę trasy wchodziłem wariantem z via ferratą, klettersteigów w tych górach nie brakuje:

Obrazek

Kolejny szczyt do kolekcji:

Obrazek

Takie śliczne, cukierkowe widoki ze szczytu:

Obrazek

Decydujemy się, że do zejścia inną stroną dołożymy przejście tej oto grani:

Obrazek

Po drodze lekko zbaczamy, by wspiąć się na taki ciekawy, łupkowy szczyt:

Obrazek

Wreszcie odsłania nam się widok na jezioro Achensee, w tle góry Karwendel:

Obrazek

Podczas zejścia łapie nas ulewa, ale nie takie ulewy przeżywaliśmy podczas niedawnego, dłuższego trekkingu.

Obrazek

Autor:  anke [ N lis 25, 2018 9:51 pm ]
Tytuł:  Re: Korona Austrii

Kyjo napisał(a):
wybraliśmy się na tygodniowy trekking z namiotem po Grupie Venedigera
Ciekawe, jak poszliście, np. wschodniej części GV chyba jeszcze nikt tutaj nie opisywał, ponoć nieźle się prezentuje, a tak w ogóle to po prostu napisz relację, ja w tym roku po raz pierwszy wzięłam w góry sprzęt biwakowy (w wersji mikro), więc chętnie poczytam.
Kyjo napisał(a):
Brandendberger Alpen (nie wiem, czy właściwe jest spolszczenie Alpy Brandenberskie, na wikipedii takiego tłumaczenia nie znalazłem)
nazwa pewnie pochodzi od Brandenberg i zgodnie z zasadą wyłożoną pod linkiem niżej można pisać Brandenberskie:
http://ksng.gugik.gov.pl/pliki/topon_2010.pdf

Autor:  Kyjo [ Wt lis 27, 2018 12:40 am ]
Tytuł:  Re: Korona Austrii

anke napisał(a):
Ciekawe, jak poszliście, np. wschodniej części GV chyba jeszcze nikt tutaj nie opisywał, ponoć nieźle się prezentuje, a tak w ogóle to po prostu napisz relację, ja w tym roku po raz pierwszy wzięłam w góry sprzęt biwakowy (w wersji mikro), więc chętnie poczytam.

Wschodnia część jest wspaniała (trasa na Wildenkogel to jedna z moich ulubionych - szedłem ją już 4 razy), a dostęp do niej dodatkowo ułatwia trasa Felbertauern.
My mieliśmy wraz z żoną ambitny plan, by wystartować z miejscowości Hollersbach i okrążyć Venedigera wraz z jego wszystkimi lodowcami (nie przecinając ich) i dojść do wodospadów Krimml, by stamtąd ostatni odcinek podjechać pociągiem do Hollersbachu po auto. Generalnie większość trasy przebiega na wysokości 2000-2800 m n. p. m., czyli najlepszej wysokości na namiot, bo powyżej 2000 m są trawiaste zbocza, a nie rumowiska jak zazwyczaj powyżej 2500 m n. p. m.. Przeliczyłem tę trasę na spokojne 10 dni, jednak pogoda zweryfikowała nam plany. Generalnie po 5 dniach wędrówki doszliśmy jedynie do okolic Badener Huette przez Neue Fuerther Huette i Prager Huette, gdyż dwa dni praktycznie kiblowaliśmy w namiocie z powodu ulewnych deszczy. Prognozy nie były najoptymistyczniejsze, dlatego zmodyfikowaliśmy późniejszą część trasę. Gdyby bowiem nie udało nam się przejść całej trasy przed końcem urlopu, to prawdopodobnie trudno byłoby się przedostać z włoskiej części Grupy Venedigera komunikacją publiczną na drugą stronę głównego łańcucha Alp. Postanowiliśmy więc bardziej na luzie przejść na drugą stronę przełęczy Wildenkogelscharte, zejść na dół do Matreier Tauernhaus i wrócić drugą stroną Wschodniego Tyrolu przez Greenseehuette i St. Poeltner Huette.


anke napisał(a):
nazwa pewnie pochodzi od Brandenberg i zgodnie z zasadą wyłożoną pod linkiem niżej można pisać Brandenberskie:
No, tak by to musiało być. Po prostu te góry są mało znane dla Polaków, więc ta nazwa w polszczyźnie praktycznie nie funkcjonuje, choć odnośnie ich najwyższej części spotykałem się już z odmienioną nazwą "góry Rofanu".

Autor:  Kyjo [ Pn mar 21, 2022 9:14 pm ]
Tytuł:  Re: Korona Austrii

Witam,

lata mijają, a wraz z nimi przybyło mi szczytów do tej mojej tzw. przeze mnie "Korony Austrii". Zostało mi jeszcze do zrobienia 5 szczytów, a moja lista wygląda w tej chwili tak:

1. Grossglockner - 3798 m - Glocknergruppe, Hohe Tauern (06. 2014 - nieudana próba; ale 09. 2016 już szczyt 8) )
2. Wildspitze - 3768 m - Ötztaler Alpen (09. 2021 8) )
3. Großvenediger - 3662 m - Venedigergruppe, Hohe Tauern (09. 2018 8) )
4. Hochfeiler - 3510 m - Zillertaler Alpen (07. 2018 8) )
5. Zuckerhütl - 3507 m - Stubaier Alpen (09. 2020 8) )
6. Hochalmspitze - 3360 - Ankogelgruppe, Hohe Tauern (08. 2017 8) )
7. Petzeck - 3283 - Schobergruppe, Hohe Tauern (05. 2010 - nieudana próba, ale 07. 2017 już szczyt 8) )
8. Hocharn - 3254 - Goldberggruppe, Hohe Tauern (06. 2017 8)
9. Großer Muntanitz - 3232 - Granatspitzgruppe, Hohe Tauern (07. 2016 8) )
10. Hoher Riffler - 3168 - Verwall
11. Parseierspitze - 3036 -Lechtaler Alpen (10. 2019 - nieudana próba)
12. Hoher Dachstein - 2995 - Dachsteingebirge (06. 2013 - 8) )
13. Schesaplana - 2965 - Rätikon (07. 2021 8) )
14. Weiße Spitze - 2962 - Villgratner Berge, Hohe Tauern (09. 2021 8) )
15. Zugspitze - 2962 - Wettersteingebirge (09. 2020 8) )
16. Hochkönig - 2941 - Berchtesgadener Alpen (04. 2016) 8)
17. Lizumer Reckner - 2884 - Tuxer Alpen (08. 2019 8) )
18. Hochgolling- 2863 - Schladminger Tauern, Niedere Tauern (08. 2019 8) )
19. Mölltaler Polinik - 2784 - Kreuzeckgruppe, Hohe Tauern (06. 2020 8) )
20. Hohe Warte - 2780 - Karnische Alpen (09, 2021 8) )
21. Grosse Sandspitze - 2770 - Gailtaler Alpen (06. 2018 8) )
22. Untere Wildgrubenspitze - 2753 - Lechquellengebirge (08. 2020 nieudana próba)
23. Birkkarspitze - 2749 - Karwendel (06. 2019 oraz 06. 2020 nieudane próby)
24. Weißeck - 2711 - Radstädter Tauern, Niedere Tauern (10. 2017 8) )
25. Grosser Krottenkopf - 2656 - Allgäuer Alpen (10.2021 8) )
26. Birnhorn - 2634 - Leoganger Steinberge (08. 2015 - 8) )
27. Kreuzjoch - 2558 - Kitzbühler Alpen (10. 2016 8) )
28. Großer Priel- 2515 - Totes Gebirge (06. 2016 8) )
29. Großes Ochsenhorn - 2511 - Loferer Steinberge (09. 2015 - 8) )
30. Rettlkirchspitze - 2475 - Rottenmanner und Wölzer Tauern, Niedere Tauern (10. 2019 8) )
31. Eisenhut - 2441 - Gurktaler Alpen (03. 2020 8) )
32. Raucheck - 2430 - Tennengebirge (08. 2013 - 8) )
33. Geierhaupt - 2417 - Seckauer Tauern, Niedere Tauern (10. 2018 8) )
34. Zirbitzkogel - 2396 - Lavanttaler Alpen (10. 2019 8) )
35. Hochtor - 2369 - Ennstaler Alpen (11. 2018 8) )
36. Ellmauer Halt - 2344 - Kaisergebirge (10. 2015 - 8) )
37. Daniel - 2340 - Ammergauer Alpen (05. 2018 8) )
38. Hochiss - 2299 - Brandenberger Alpen (Rofan) (08. 2018 8) )
39. Hochschwab - 2277 - Hochschwabgruppe
40. Hochstuhl - 2237 - Karawanken (08. 2021 8) )
41. Glatthorn - 2133 - Bregenzerwaldgebirge (07. 2021 8) )
42. Hundstein - 2117 - Salzburger Schieferalpen (10. 2015 - 8) )
43. Schneeberg - 2076 - Rax-Schneeberg-Gruppe (10. 2020 8) )
44. Gamsfeld - 2027 - Salzkammergut-Berge (12. 2015 - 8) )
45. Hohe Veitsch - 1981 - Mürzsteger Alpen (10. 2018 8) )
46. Hoher Nock - 1963 - - Oberösterreichische Voralpen (05. 2017 - 8) )
47. Sonntagshorn - 1961 - Chiemgauer Alpen (04. 2013 oraz 11. 2016 - 8) )
48. Hochstadl - 1919 - Ybbstaler Alpen (10. 2020 8))
49. Stuhleck - 1782 - Randgebirge östlich der Mur(09.2020 8) )
50. Grosser Sulzberg - 1400 - Türnitzer Alpen (08. 2019 8) )
51. Reisalpe - 1399 - Gutensteiner Alpen (11. 2016 8) )
52. Schöpfl - 893 -Wienerwald (08. 2019 8) )



Ogólnie to ostatnimi laty trochę olałem internety i przestałem się dzielić tym, co robię. Alp natomiast nie olałem i po nich cały czas chodzę. Znajomi mnie natomiast niedawno namówili mnie do założenia konta na instagramie. Długo się przed tym wzbraniałem, ale jednak uległem. Zatem jeśli kogoś interesuje, co robię w tych Alpach, jakie ciekawe góry tam wynajduję, jakie warunki panują aktualnie w Austrii, ile śniegu i takie tam, to zapraszam na tego mojego instagrama: https://www.instagram.com/zycie_w_alpach

Chociaż za tym forum też trochę tęsknię ;) Miło popatrzyć, co tutaj po sobie zostawiłem ;)

Autor:  grubyilysy [ Pt kwi 01, 2022 12:06 am ]
Tytuł:  Re: Korona Austrii

Cześć!
Pięć - no to prawdzwy finisz.

Autor:  Kyjo [ So kwi 09, 2022 7:50 am ]
Tytuł:  Re: Korona Austrii

Cześć, o, tak :)

Jeszcze 4x Tyrol i 1x Styria. Dziesiąty rok już to dłubiè, ale nie jakoś specjalnie. Przy okazji wpadło jakieś... paręset(?) innych szczytów ;)

Strona 4 z 4 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/