Luka3350 napisał(a):
Park nie może udzielać nagany Hajzerowi ( brak podstaw prawnych )
Luka3350 napisał(a):
Tego typu nagana to kompletny bubel prawny i tyle.
Ponieważ coś niecoś orientuję się w tej kwestii, to spieszę wyjaśnić:
Naruszenie zakazów obowiązujących m.in. w parkach narodowych i rezerwatach przyrody jest wykroczeniem z art. 127 pkt 1 ustawy z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody, podlegającym karze aresztu albo grzywny. W odniesieniu do tego wykroczenia, funkcjonariusze Straży Parku są uprawnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego (par. 2 pkt 2 rozporządzenia Prezesa RM z dnia 25 kwietnia 2005 r. w sprawie nadania funkcjonariuszom Straży Parku w parkach narodowych oraz innym pracownikom parków narodowych, którym przysługują uprawnienia funkcjonariusza Straży Parku, uprawnień do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego). Wykroczenie z art. 127 pkt 1 ustawy z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody jest wprawdzie zagrożone jedynie karą aresztu albo grzywny, jednak zgodnie z art. 39 par. 1 i 2 k.k.w., w wypadkach zasługujących na szczególne uwzględnienie można - biorąc pod uwagę charakter i okoliczności czynu lub właściwości i warunki osobiste sprawcy - zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary albo odstąpić od wymierzenia kary lub środka karnego, przy czym nadzwyczajne złagodzenie polega na wymierzeniu kary poniżej dolnej granicy ustawowego zagrożenia albo kary łagodniejszego rodzaju tj. w odniesieniu do kary grzywny - łagodniejszej kary w postaci nagany. Ergo: TPN był uprawniony do wymierzenia A. Hajzerowi kary nagany za popełnione wykroczenie. Jeżeli chodzi o zakres prawnie dopuszczalnego postępowania, zachował się przy tym - w mojej ocenie - w sposób najrozsądniejszy z możliwych. W postępowaniu w/s o wykroczenia obowiązuje bowiem zasada oficjalności, co oznacza, że organy procesowe podejmują czynności z urzędu, chyba że ustawa uzależnia je od żądania uprawnionego podmiotu. Skoro zatem TPN wykrył wykroczenie, polegające na naruszeniu przepisów parkowych, był po prostu prawnie zobowiązny do wszczęcia postępowania w celu ukarania sprawcy. Stosując nadzwyczajne złagodzenie kary zachował się przy tym najsensowniej, uwzględniając szczególne okoliczności tego przypadku.
PS. Nie jestem filancem, ani innym pracownikiem parku. Ot z racji "prawniczego obciążenia" zgłębiłem ten temat (by wiedzieć, co mi grozi

). Mam nadzieję, że nie zanudziłem.